|
Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Zapach szkła
Więcej informacji: na stronie wydawcy - Fabryki Słów
Jak wiele jest tajemnic w naszej, wydawałoby się, tak czytelnej rzeczywistości. Andrzej Ziemiański jest specjalistą w ich rozwiązywaniu, jego Wrocław i świat istnieje w kilku wymiarach i czasach. Broń, twardzi mężczyźni, wędrówki po podziemnych korytarzach i ulicach miasta tworzą niepowtarzalny, charakterystyczny klimat prozy tego autora.
W 2004 roku pojawił się zbiór opowiadań autorstwa Andrzeja Ziemiańskiego "Zapach szkła". Zawierał on opowiadania, które ukazały się na przestrzeni ostatnich lat (m.in. w czasopiśmie Science Fiction), a które zdobyły szereg nagród przyznawanych przez fandom.
Godne polecenia jest opowiadanie "Autobahn nach Poznań" (Zajdel 2002), napisane w klimatach postapokaliptyczno - postnuklearnych. Oczywiście jak to u Ziemiańskiego, tłem akcji jest Wrocław będący stolicą odrodzonej Rzeczpospolitej. Wartki język, szybka akcja, "ciekawe" opisy kobiet, a w tle sporo refleksji nad otaczająca nas rzeczywistością - to cecha tego jak i pozostałych tekstów umieszczonych w zbiorze.
Jednak opisując twórczość Ziemiańskiego, którą reprezentują opowiadania trzeba też mieć na uwadze jej "plusy ujemne". Otóż czytając je w dużej dawce mocno uwidaczniają się wady w tej twórczości. Mam tu przede wszystkim na myśli zbyt mocno akcentowaną "klimaciarskość" bohaterów tych tekstów. Wszyscy są tam zajefajni i znają świat oraz życie. No i w ogóle wszędzie byli, i są super. Jakby sam Ziemiański opisywał siebie i swoje życiowe przygody (co poniekąd robi). Od razu zaznaczę - nie jest to wcale zarzut. Po prostu ja nie lubię takiego podejścia do pisarskiego warsztatu. Tym bardziej - jak mi się wydaje - że gdyby autor mógł, to całe kartki zapisałby swoimi przeżyciami związanymi z siedzeniem w knajpach przy piwku bądź wódce.
Na szczęście nie wszystkie opowiadania umieszczone w "Zapachu szkła" są napisane według powyższego przepisu. Część zaskakuje, zdumiewa - zwłaszcza, że sam Ziemiański jest dobrym obserwatorem rzeczywistości i potrafi umiejętnie zapleść ze sobą wątki fantastyczne z tymi bardziej przyziemnymi. I dodam, że mi zdecydowanie do gustu przypadły opowiadania, w których element fantastyczny brał górę nad tym życiowym.
Poniżej krótki opis zawartych w "Zapachu szkła" tekstów:
Zapach szkła - ciekawie zakręcona historia, napisana przez autora m.in. na podstawie osobistej obserwacji pracy naszej policji.
Bomba Heisenberga - alternatywna historia polskich dziejów - dla jednych może być drażniąca, dla innych nie. Dużo w niej "ziemiańskich" klimatów - czyli Prawdziwi faceci, Prawdziwe Kobiety (tak - pisane z dużej litery P). Ale jak już to raczej to śmieszy niż drażni. Poza tym to świetny, choć trochę fabularnie chaotyczny tekst.
Legenda - ciut rozlazły tekst. Autor bardzo lubi swoje miasto (Wrocław), bardzo lubi swój styl życia (tak mi się wydaje). A opowiedziana tam historia trochę się ciągnie, ciągnie i ciągnie...
Wanilliowe plantacje Wrocławia - tu znów pojawia się "ziemiańszczyzna" - tym razem w wersji męskiej. Jeśli nie bardzo ją lubimy, to trzeba włożyć trochę wysiłku podczas lektury tego tekstu, aby ją "odfiltrować". Ale dzięki temu otrzymujemy świetny, pełen ciekawych obserwacji naszej rzeczywistości tekst.
Lodowa opowieść - klasyczna SF, napisana w typowym dla autora stylu, który jednak potrafił utrzymać w ryzach swoje "klimaciarstwo". Historia grupy rozbitków statku kosmicznego na skutej lodem planecie, których potomkowie po kilkuset latach "zmienili" się w inną ludzką rasę zdumiewa, zaskakuje - wciąga!
Czasy, które nadejdą - historia człowieka, przeciwko któremu "sprzysiągł" się cały skomputeryzowany świat. A jednak przypadek, luka w systemie sprawia, że los jest po stronie bohatera. Nie los - a ów system.
Autobahn nach Poznań - pozycja obowiązkowa do przeczytania przez wszystkich falloutomaniaków. Koniec - kropka!
Podsumowując - jeśli szukacie tekstów, które zaciekawią, trochę podrażnią ale dzięki nim spojrzycie na otaczający Was świat w innych barwach - to "Zapach szkła" będzie tu jak najbardziej trafioną pozycją. 
© 2008 Opisane przez: Squonk
|